Living an unconventional life – The choice I made at 28 and where it got me

„Your mind takes the day shift and your heart takes the night shift.” Usłyszałem to z Ted Talk, i to mnie uderzyło.

To wyjaśniało, dlaczego ciągle budziłem się o północy, kiedy miałem 28 lat, czując się zagubiony i zdezorientowany. Nie chciałem tam być, ale nie wiedziałem, gdzie chcę być. To tak, jakbym był szpiegiem, zmęczonym udawaniem kogoś innego.

Tym „kimś” był pracowity, komunikatywny profesjonalista w start-upie technologicznym. Zaczynając stamtąd, mogłam zobaczyć moje życie zaplanowane: awansowanie po drabinie korporacyjnej, uzyskanie kredytu hipotecznego na mieszkanie, posiadanie dziecka i podróżowanie z moim przyszłym mężem za granicę dwa razy w roku.

To słodkie stabilne życie, które myślałam, że chcę od szkoły biznesu, i ciężko o to walczyłam. Ale kiedy byłem już oficjalnie na ścieżce do tego, zacząłem zadawać sobie pytanie: „Czy reszta mojego życia będzie po prostu taka?”

Zacząłem zdawać sobie sprawę, jak ograniczone było moje rozumienie szczęścia. Myślałem, że jestem najlepszy w swojej klasie i że posiadanie dobrze płatnej pracy jest podstawą mojego szczęścia. To przekonanie nie jest rzadkie we współczesnym świecie, niestety, nie działa dla mnie.

Patrząc wstecz na moje lata 20-te, myślę, że nie ma nic złego w pragnieniu stabilnego życia. Teraz, po trzydziestce, nadal tego chcę. Ale problem, który teraz sobie uświadamiam, polega na tym, że gdybym zdecydował się na taki styl życia w wieku 28 lat, musiałbym się bardziej skupić i nie mógłbym sobie pozwolić na utratę pracy.

Ale byłem tylko w 70% zadowolony z tej pracy i nie miałem motywacji, aby awansować. Więc po prostu nie mogłem się zmusić do zaangażowania. Były inne rzeczy, których wciąż chciałem spróbować, a gdybym tego nie zrobił, zawsze zastanawiałbym się, czy mógłbym być szczęśliwszy.

Podjąłem skok wiary

Kiedyś przeczytałem, że jeśli znajdziesz się na złej drodze, zatrzymanie się jest postępem. Więc miesiące później rzuciłem pracę, planując spróbować różnych stylów życia w ciągu następnych 3 lat.

Zdecydowanie się na bycie bezrobotnym sprawiło, że czułem się pechowcem i szczęściarzem jednocześnie. Pecha, ponieważ miałam 28 lat i dopiero zaczynałam zastanawiać się, jaka kariera lub styl życia czyni mnie szczęśliwą.

Szczęścia, ponieważ miałam oszczędności, które mogły utrzymać mój oszczędny styl życia przez następne 3 lata bez pracy. Ciężko pracowałem w szkole, dostałem dobrze płatną pracę i nigdy nie wydawałem pieniędzy w sposób rozrzutny. To pozwoliło mi zaoszczędzić pieniądze na ważniejsze rzeczy. W pewnym sensie zapracowałem sobie na szansę dokonania skoku wiary.

Gdzie zaprowadził mnie ten wybór

3 miesiące po odejściu z pracy dostałem propozycję współzałożenia start-upu. Powód, wyzwanie i możliwość pracy w świetnym zespole sprawiły, że nie mogłem odmówić. Zgodziłam się.

Jeśli myślisz, że to będzie hollywoodzkie zakończenie, w którym zarobię mnóstwo pieniędzy i dojdę do samorealizacji, to się mylisz.

Bawiłam się świetnie i wiele się nauczyłam, ale nie było to dla mnie szczęśliwe zakończenie. Po tym, pracowałem również w projektowaniu i w salonie sztuki w nowym kraju. Próbowałam rzeczy, które wzywały mnie jak syrena w moich latach 20-tych. Więc gdzie jestem teraz?

To ulica jednokierunkowa

Kiedy odeszłam z pracy, myślałam, że zawsze mogę wrócić, jeśli zajdzie taka potrzeba. Ale myliłem się. Coraz mniej head-hunterów dzwoniło do mnie każdego roku, a kiedy usłyszeli, że nie pracuję już w Tech, przepraszali i nigdy więcej ze mną nie rozmawiali.

Jeśli masz dobrze płatną pracę, jest bardzo prawdopodobne, że jest to niewiarygodnie konkurencyjne stanowisko. Zdałem sobie sprawę, że firmy mają możliwość zatrudnienia wielu napędzanych i doświadczonych młodych wnioskodawców. Więc bądźcie naprawdę pewni, zanim zdecydujecie się opuścić jakąkolwiek pracę.

Na szczęście, cieszę się tym, co robię teraz i nie planuję wracać. Nawet z moimi niestabilnymi dochodami, będę starał się popchnąć moją obecną ścieżkę dalej.

Zawarłem pokój ze sobą

Przed odejściem z pracy, pracowałem w branży technologicznej przez 5 lat w tym samym mieście. Co roku chodziłem na ten sam szczyt branżowy i spędzałem czas z przyjaciółmi, którzy mieli podobne pochodzenie. Zostawiając to wszystko za sobą, zostałem wystawiony na działanie innych ludzi, nowych stylów życia i pomysłów. Wkroczyłem w świat, o którego istnieniu nie miałem wcześniej pojęcia.

Zacząłem uczyć się nowych zasad. Obserwowałem, jak ludzie żyją, ludzie, których nigdy bym nie spotkał, gdybym pozostał w swojej pracy. I dzięki temu pogodziłem się z samym sobą.

Poznałem inżyniera jądrowego, który później został piekarzem, ponieważ kochał pieczenie. 70-letniego artystę walczącego z niepełnosprawnością fizyczną w akademii. Prawnika pracującego na pół etatu, dającego darmową kuratelę. Technika, który odnalazł swoje zainteresowania w roślinach i został doktorantem w wieku 35 lat. Przedsiębiorcy, którzy wiele razy ponieśli porażkę i nie poddali się. Byłem nawet na spotkaniu dotyczącym rozwiązań informatycznych z właścicielem domu publicznego i dowiedziałem się, że domy publiczne są legalne w Australii!

Są miliony sposobów na przeżycie swojego życia, a każdy z nich ma swoje plusy i minusy.

Teraz nie zastanawiam się „co by było gdyby”. Nie czuję potrzeby narzekania, co kiedyś uważałam za „wyjaśnienie”.”

Teraz jestem po prostu wdzięczna za to, że żyję i prowadzę moje niestandardowe życie.

Zrozumiałam, że nie jestem sama

Teraz znam wielu ludzi po trzydziestce. Nigdy nie widziałem nikogo bez blizny.

Nawet ci, którzy urodzili się w przywilejach, lub ci, którzy wydawali się „mieć to zrobione”, również walczyć. Mogą zmagać się ze swoimi rodzicami, małżeństwami, czy chorobami psychicznymi. Niektórzy z nich radzą sobie z tym dobrze sami lub z pomocą profesjonalistów, a niektórzy mają problemy z piciem lub toksycznymi wzorcami relacji.

Teraz, gdy naprawdę rozumiem, że częścią bycia człowiekiem jest zmaganie się z problemami, postanowiłem przekazać mądrość, a nie biadolenie.

Jeśli czytasz tę część, nie oczekuję, że poczujesz to ze słów, możesz to poczuć tylko ze swojego doświadczenia.

Życie niekonwencjonalne jest mieczem obosiecznym, więc nie powiedziałabym, że jest dla każdego.

Moim jedynym żalem jest to, że nie zrobiłam tego wcześniej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.