I Tried the Kim Kardashian Vampire Facial – Here’s What Happened

W 2013 roku Kim Kardashian trafiła na pierwsze strony gazet po zamieszczeniu selfie z jej zakrwawioną twarzą, oznaczoną hasztagiem z wcześniej nieznanym terminem „Vampire Facial”. Szybko minęło sześć lat, a procedura – znana również jako mikroigłowanie osoczem bogatopłytkowym (PRP) – stała się popularnym sposobem na wyrównanie kolorytu skóry, zmniejszenie widoczności zmarszczek, zmniejszenie porów i odmłodzenie poszarzałej skóry. Ten ekstremalny zabieg osiąga te efekty dzięki połączeniu leczniczych właściwości osocza krwi z korzyściami płynącymi z mikronakłuwania, ostrzejszej wersji mikrodermabrazji, która wykorzystuje cienkie igły do nakłuwania skóry i stymulowania wzrostu kolagenu.

Zdecydowałam się poddać zabiegowi mikroigłowania PRP, aby zniwelować ciemne plamy na policzkach, niefortunną pozostałość po nastoletnich latach spędzonych na dłubaniu przy plamach. W wieku 24 lat nie martwię się o zmarszczki – ale perspektywa pulchniejszej, promiennej skóry z pewnością przypadła mi do gustu. Chociaż przed zarezerwowaniem terminu zrobiłam sporo badań, seria nocnych sesji w Googlach nie przygotowała mnie na rzeczywistość zabiegu. Kilka rzeczy stało się jasnych, gdy wyszłam z całkowicie zdrętwiałą twarzą: zabieg mikroigłowania przypomina robienie sobie tatuażu na twarzy bez tuszu. Rzeczywiście wymagany jest czas przestoju, a rezultaty nie ujawniają się przez około pięć dni.

Dla kontekstu, jedyne zabiegi pielęgnacyjne, jakich wcześniej próbowałam, były kojące i bezigłowe. Udałam się do BodyFactory Skin Care pod głupim wrażeniem, że wszelkie zaczerwienienia znikną w ciągu 24 godzin (błędna metryka, którą wyczytałam w Internecie) i że obudzę się ze skórą supermodelki. Kiedy moja kosmetyczka zapytała, jak dobrze znoszę igły przed nałożeniem kremu znieczulającego na całą twarz, wiedziałam, że to doświadczenie będzie o wiele bardziej intensywne niż moje wesołe, naiwne „ja” myślało, kiedy zdecydowałam się spróbować („Będę wyglądać niesamowicie”, napisałam do przyjaciółki wcześniej tego samego dnia). Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, czego można się spodziewać po procedurze.

Proces

Nie trzeba mówić, że każdy, kto boi się igieł, nie powinien tego próbować. Kosmetyczka pobrała mi krew („jest pani odwodniona”, słusznie mnie poinformowała) i umieściła fiolkę w wirówce na około 10 minut, aby oddzielić moje osocze, płynne złoto, od krwinek. Podczas gdy zupa z osocza była przygotowywana, ona dezynfekowała moją skórę płynem antybakteryjnym i tym, co pachniało jak alkohol, a następnie obficie nakładała krem znieczulający. Wirówka wydała sygnał dźwiękowy i byłam gotowa.

Główna lekcja: osocze jest półprzezroczyste pomarańczowe, nie czerwone. (Mając to na uwadze, nie jestem pewna, jak Kim Kardashian osiągnęła tak przerażające zdjęcie podczas jej wampirzej twarzy). Moja kosmetyczka przelała płyn do trzech strzykawek i włączyła pióro do microneedlingu, które brzęczy i działa zasadniczo jak maszyna do tatuażu. Pozwalając osoczu kapać na moją twarz, przejechała piórem po moim czole, aby rozpocząć. Dzięki kremowi znieczulającemu jedyny obszar, który bolał, znajdował się wzdłuż linii włosów – czułam się, jakby gruby papier ścierny był wcierany w skórę. Kontynuowała na moich policzkach, górnej wardze, brodzie i nosie przez coś, co wydawało się około 15 minut.

Po zakończeniu mikroigłowania, kosmetyczka wygładziła pozostałą plazmę na mojej twarzy i poinstruowała mnie, abym pozostawiła serum cieliste na skórze do końca dnia – zastrzeżenie, którego się nie spodziewałam. Podała mi lusterko, a ja obejrzałam swoją czerwoną, pokrytą szczypiącymi krostkami twarz. Wyglądała jak po oparzeniu słonecznym i tak też się czułam. Plazma zaschła jak pieczęć (działa jak magia, osadzając się w maleńkich otworach powstałych w wyniku mikroigłowania), przez co moja twarz wyglądała i czuła się łuszcząca i napięta. Piekło i czułam lekkie swędzenie. Nie szalałam z perspektywą jazdy bardzo publicznym metrem do domu, ale zrobię wszystko dla dobrej historii.

Pozakończenie i wyniki

Kim Kardashian Vampire Facial PRP Microneedling

Przed; Bezpośrednio po; Tej nocy

Nie spodziewaj się, że uderzysz w miasto w noc swojego zabiegu. Procedura wymaga co najmniej dwóch dni przestoju, w zależności od tego, jak bardzo jesteś niepewna siebie. Przez resztę dnia pracowałam w domu i po zmyciu osocza z twarzy wodą, zgodnie z instrukcją, natychmiast poszłam do łóżka. Rzeczy, których nie wolno robić po zabiegu mikroigłowania: używać kwasów, retinoli lub środków złuszczających na leczonym obszarze przez następne cztery do pięciu dni, wystawiać się na bezpośrednie działanie promieni słonecznych (przez następny tydzień należy nosić filtr przeciwsłoneczny na zewnątrz), pływać lub ćwiczyć przez 24 godziny. Chociaż dozwolone jest noszenie makijażu dzień po zabiegu, ja niechętnie zdecydowałam się na goły makijaż, dopóki nie ustąpi zaczerwienienie. Po tygodniu można powrócić do regularnej pielęgnacji skóry – wcześniej należy stosować delikatne środki nawilżające i oczyszczające oraz unikać produktów zawierających składniki aktywne, takie jak lecznicze kremy przeciwtrądzikowe.

Kim Kardashian Vampire Facial PRP Microneedling

Dzień drugi; dzień trzeci

Kiedy obudziłam się następnego ranka, podeszłam do lustra, spodziewając się ujrzeć odmłodzoną twarz. Niestety, moja skóra nadal była zaczerwieniona, choć mniej niż poprzedniej nocy. Czułam się też sucha i napięta, co jest normalną reakcją. Umyłam twarz mleczkiem La Roche-Posay Toleraine Cleanser, nawilżyłam ją olejkiem z dzikiej róży i nałożyłam dużo kremu z filtrem przeciwsłonecznym, po czym założyłam parę za dużych okularów i wyszłam z domu. Tego wieczoru zauważyłam łuszczącą się skórę na policzkach i podbródku. Kosmetyczka ostrzegła mnie przed łuszczeniem się skóry, które jest naturalnym produktem ubocznym procesu gojenia się skóry. Musiałam zrobić wszystko, aby powstrzymać się od skubania tych podobnych do płazów płatów.

Rano trzeciego dnia zaczerwienienie znacznie ustąpiło. Moja linia żuchwy, górna warga i podbródek powróciły w ciągu nocy do całkiem normalnego odcienia, ale moje policzki i czoło były nadal różowe. Nadal jednak łuszczyłam się – bardziej niż poprzedniej nocy. Moje policzki, czoło, nos i broda były szorstkie i pokryte płatkami. Wyobrażałam sobie świeżą, rosą skórę, która błagała o wyłonienie się z łuskowatej powłoki mojej twarzy.

Kim Kardashian Vampire Facial PRP Microneedling

Dzień czwarty; dzień piąty

Do czwartego dnia moje policzki były w większości gładkie, ale łuszczenie postępowało w kierunku szczęki. Mój nos i czoło, zwłaszcza obszar między brwiami, nadal się łuszczyły. Pomimo procesu złuszczania, zaczynałam widzieć rezultaty – po nawilżeniu, moja skóra wyglądała na gładszą i bardziej wyrównaną. Wszystkie zaczerwienienia ustąpiły, z wyjątkiem naturalnie wyglądającego różu na jabłkach moich policzków.

Piątego dnia miałam lekko przesuszoną skórę, ale bez widocznego łuszczenia. Rezultaty były nadal widoczne: moja skóra bez makijażu wyglądała na promienną nawet w świetle jarzeniówek w moim biurze. W szóstym dniu czułam się na tyle pewnie, że mogłam ponownie zrezygnować z makijażu, mimo że początkowo wahałam się, czy nie zrezygnować z podkładu zaraz po zabiegu.

Myślenie końcowe

Mikronakłuwanie PP jest definicją pielęgnacji skóry twardą miłością. Dosłownie ranisz skórę, sprawiając, że Twoja twarz się łuszczy, mając nadzieję, że każdy znoszony ból będzie tego wart. Czy to było skuteczne? Krótko mówiąc, tak. Moja skóra zdecydowanie poprawiła swoją strukturę, koloryt i blask już piątego dnia. Wyobrażam sobie, że początkowe rezultaty byłyby jeszcze bardziej dramatyczne dla kogoś z poważnymi problemami skórnymi.

Mimo zaleceń dermatologa, aby poddać się wielu sesjom mikroigłowania PRP w celu uzyskania pełnych korzyści, nie zarezerwowałabym tej procedury ponownie. Czas przestoju był główną wadą dla kogoś tak zajętego jak ja. Kim K powiedziała nawet, że zrezygnuje z kolejnego wampirzego zabiegu na twarz – w usuniętym już poście na swojej stronie internetowej gwiazda rzeczywistości napisała: „To była szczerze mówiąc najbardziej bolesna rzecz w życiu! To jeden zabieg, którego nigdy więcej nie zrobię”. To powiedziawszy, poleciłabym tę procedurę każdemu, kto chce zaradzić poważnym przebarwieniom (takim jak blizny potrądzikowe) lub matowej cerze.

Jeśli chcesz przejść pod igłę, udaj się do BodyFactory Skin Care, aby zarezerwować termin.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.