artnet.com Magazine Reviews – The Chimeras of Unica Zurn

The Chimeras of Unica Zurn
by Valery Oisteanu
„Unica Zürn: Drawings from the 1960s,” Jan. 13-Apr. 16, 2005, w Ubu Gallery, 416 E. 59th Street, Nowy Jork, N.Y. 10022

W latach sześćdziesiątych, kiedy była już w średnim wieku, niemiecka malarka i pisarka Unica Zürn (1916-1970) wykonała serię psychologicznie intensywnych rysunków, które łączą surrealistyczny automatyzm z manią Outsider Art i pewną pozostałością współczesnych eksperymentów z narkotykami psychodelicznymi. Erotyczne i transcendentne, prace przedstawiają fantastyczne chimery, dziwaczne stworzenia o podwójnych twarzach, które reprezentują multiplikacje jej samej, albo powtarzane na całej stronie, albo osadzone w zawiłych sennych pejzażach mistycznych zwierząt i form roślinnych z innego świata.

Życie Zürn czyta się trochę jak freudowskie studium przypadku. Dorastała w zamożnej rodzinie w weimarskim Berlinie, w otoczeniu egzotycznych przedmiotów gromadzonych przez ojca, oficera kawalerii stacjonującego w Afryce, który był także zapalonym podróżnikiem i pisarzem. Zürn sama była wyposażona w bujną wyobraźnię i, zainspirowana być może edypalnymi tęsknotami, rozwinęła bogate wewnętrzne życie fantazji, czego dowodem są jej późniejsze rysunki.

Jako młoda kobieta, Zürn znalazła zatrudnienie jako montażystka w niemieckiej państwowej wytwórni filmowej i podobno była nieświadoma okropieństw nazizmu aż do 1942 roku, kiedy to przypadkiem usłyszała podziemny reportaż radiowy o obozach koncentracyjnych i ich okrucieństwach – objawienie, które oderwało ją od rzeczywistości psychicznej. W czasie wojny wyszła za mąż, urodziła dwoje dzieci, po czym rozwiodła się, a jej mąż otrzymał prawo do opieki nad potomstwem. Do 1949 roku Zürn była zdana na siebie, zarabiając na marginalną egzystencję jako dziennikarka.

Jej życie zmieniło się w 1953 roku, kiedy poznała mieszkającego w Paryżu niemieckiego artystę surrealistycznego Hansa Bellmera. Ich drogi przecięły się na otwarciu wystawy jego prac w Maison de France na Kufurstendamm w Berlinie, i od początku była to „szalona miłość”. Zürn wyemigrowała do Paryża, gdzie zamieszkała z Bellmerem, stając się jego współpracowniczką i muzą. Bellmer omawia ich niezwykły związek w swojej odkrywczej książce Petit trait de l’inconscient physique ou anatomie de l’image, opublikowanej w 1957 roku.

Pod koniec lat 50-tych Bellmer przestawił się z używania lalek jako modeli na prawdziwe kobiety. Poetka Nora Mitrani rozchyliła dla niego nogi, podczas gdy on obsesyjnie fotografował jej genitalia, a Zürn poddała swój nagi tors ciasnemu wiązaniu, które przekształciło jej ciało w rodzaj „ludzkiej pieczeni”. Kiedy praca z tej ostatniej serii, fotografia Zürn związanej na łóżku, pojawiła się na okładce Le Surrealisme, mme w 1958 roku, szyderczo kanibalistyczny podpis radził: „Przechowywać w chłodnym miejscu”. Artysta wyjaśniał te sadomasochistyczne obrazy jako „zmienione pejzaże ciała.”

Zürn został członkiem kręgu surrealistów paryskich, do którego należeli Breton, Man Ray i, co najbardziej znaczące, Henri Michaux. Poeta i malarz, Michaux zażywał meskalinę jako część swoich osobistych badań nad ludzką świadomością. W 1957 roku, udział Zürn w tych eksperymentach doprowadził do pierwszego z serii kryzysów psychicznych, z których część udokumentowała w swoich pismach. Według relacji samej Zürn, jej fatalne spotkanie z Michaux zapoczątkowało początek choroby psychicznej, która nękała ją przez ostatnie 13 lat życia.

Została zdiagnozowana jako schizofreniczka i była z przerwami hospitalizowana w Berlinie, Paryżu i La Rochelle. Wiele z rysunków prezentowanych w Ubu powstało właśnie podczas tych pobytów. Ponadto Bellmer mógł być zagrożony przez romantyczne uczucia Zürn do Michaux, a jego zazdrość jeszcze bardziej pogłębiła jej niestabilność.

Mimo tych trudności, Zürn nadal uczestniczyła w działalności paryskich surrealistów, wystawiając w Galerie Le Soleil dans la Tte i biorąc udział w Międzynarodowej Wystawie Surrealistów w 1959 roku poświęconej „erosowi” w Galerie Daniel Cordier. Ale była równie znana ze swoich pism, które obejmują Hexentexte, książkę anagramów z 1954 roku, oraz dwie potężne narracje psychologiczne, Ponura wiosna (1969) i Jaśminowy człowiek, który został wydany pośmiertnie w 1971 roku z frontispisem Bellmera.

Z liniami tak prowokacyjnymi jak, „Kto wie, czy dziś wieczorem szkielet nie wejdzie po bluszczu do jej okna i nie wpełznie do jej pokoju?”. Somber Spring to powieść autobiograficzna, którą „czyta się bardziej jak egzorcyzm niż pamiętnik”, zgodnie z notatkami na okładce. Opisując jednoczesne wprowadzenie młodej kobiety do seksu i choroby psychicznej, książka dotyka kilku obsesji Zürn: wyidealizowanego, egzotycznego ojca; godnej pogardy, nieczystej matki; oraz „masochistycznych fantazji i onanistycznych rytuałów” niespokojnej dziewczyny.”

W latach 60-tych Zürn eksperymentowała z surrealistyczną techniką „automatycznego” rysunku i zagłębiała się w głębię ukrytych znaczeń, które odnajdywała w kryptoanagramach i przypadkowych korespondencjach. Coraz częstsze portrety agresywnych stworzeń i miejsc nie do zamieszkania świadczą jednak o trwającej chorobie psychicznej, która ostatecznie doprowadziła ją do samobójstwa. W liście z 1964 roku do Gastona Ferdiere’a – francuskiego psychiatry, który był lekarzem zarówno Antonina Artauda, jak i Zürn – Bellmer wyznaje dziwny sposób, w jaki złe samopoczucie jego towarzyszki zostało przeniesione na jego własne ciało i przyczyniło się do jego uzależnienia od alkoholu.

Wszystkie prace prezentowane w Galerii Ubu powstały w tym intensywnie produktywnym okresie, naznaczonym pogarszającym się zdrowiem psychicznym Zürn i rozpadem jej związku z Bellmerem. W 1970 roku popełniła samobójstwo (które z perspektywy czasu zostało zapowiedziane w Jasmine Man), będąc na pięciodniowym zwolnieniu z zakładu psychiatrycznego. Nie chcąc poradzić sobie z pogarszającą się chorobą psychiczną i rozpaczając nad związkiem z Bellmerem, który był częściowo sparaliżowany i przykuty do łóżka po udarze, Zürn skoczyła na śmierć z okna paryskiego mieszkania Bellmera 19 października 1970 roku (zob. 19, 1970 (patrz biografia Sue Taylor, Hans Bellmer, The Anatomy of Anxiety, opublikowana przez MIT Press w 2000 roku).

Po długiej chorobie, Hans Bellmer zmarł na raka pęcherza moczowego 24 lutego 1975 roku i został pochowany obok Zürn na cmentarzu Père Lachaise w Paryżu. Ich wspólny marmurowy grób jest oznaczony tablicą, na której wyryto słowa, które Bellmer napisał do wieńca pogrzebowego Zürna, pięć lat wcześniej: „My love will follow you into Eternity.”

VALERY OISTEANU jest nowojorską artystką i pisarką.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.